12.06.24 Fotogaleria z miesięczną Bel Ami Jak Malowaną - SPRZEDANA !

     Bel Ami Jak Malowana (Bretton Woods x Furstenball) skończyła niedawno miesiąc. Takich perełek jak ona nie spotyka się często. Myślę jednak, że doskonale o tym wiecie, bo w jej przypadku, zaraz po jej narodzinach, ustawiła się do niej taka kolejka chętnych nabywców, jak jeszcze nigdy, w przypadku żadnego źrebięcia mojej hodowli. Ciężko jest mi to wytłumaczyć bo uważam, że wiele źrebiąt wyhodowanych przeze mnie do tej pory, było równie dobrych. Jednak widocznie właśnie ona ma „to coś” co jest tak pożądane i poszukiwane przez większość klientów. Ja zresztą również jestem tego zdania, że jest w niej coś urzekającego i przyciągającego uwagę, a do tego nawet doświadczonemu oku będzie ciężko znaleźć jakąś wadę. Jednak musiałam podjąć decyzję o jej sprzedaży i chcąc być fair dla wszystkich, zdecydowałam się na pokazanie jej Kasi. Poznałam ją w zeszłym roku. Zarezerwowała źrebię (w brzuchu) od innej klaczy jednak umowa nie mogła zostać sfinalizowana ze względu na urodzenie się ogierka, a nie pożądanej klaczki. Zbiegiem przypadków Kasia zamiast z koniem, wyjechała od nas adoptując jedną z naszych kotek, która nie radziła sobie w życiu stajennym. Mikotka została Panią kanapy Kasi, a ja miałam nadzieję, że kiedyś uda mi się odwdzięczyć Kasi za tak cudowny gest. Nie mogłam więc zaprosić nikogo innego do oględzin Bel Ami jak właśnie jej. Decyzja została podjęta niemal natychmiast i choć Bell Ami to materiał hodowlany, który bardzo przydałby się w naszej hodowli, to gdy klamka zapała poczułam, że tak właśnie miało być. Lepszych rąk dla tej małej Księżniczki nie mogłam sobie życzyć, a w głębi serca czuję, że spełniło się jedno z dużych marzeń wspaniałych ludzi co napawa ogromnym optymizmem. Bardzo mocno trzymam kciuki za całą rodzinkę w nowym, powiększonym składzie i mam nadzieję, że czekają Was tony wspaniałych chwil razem.

     A Was zapraszam do fotogalerii z cudowną Bel Ami w wieku miesiąca oraz do filmu z nią w ruchu w jej zakładce. Jednocześnie nadmienię też, że w związku z faktem, którego świadkiem byliście, nasuwają mi się dwa wnioski: czasem warto zadawać pytania o sprzedaż koni, które nie są przedstawione do oficjalnej sprzedaży, bo wiele możemy zrobić, gdy w grę wchodzą prawdziwe marzenia. Oraz, że osoby dokonujące rezerwacji źrebiąt są u nas zawsze traktowane priorytetowo czy było to zapisane w umowie czy też nie. Ot taka filozofia hodowlana zbudowana z marzeń i serca...

pixel